Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płatki drożdżowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płatki drożdżowe. Pokaż wszystkie posty
Burgery z brokuła i soczewicy

czwartek, listopada 30, 2017

Burgery z brokuła i soczewicy

Wegetariańskie przysmaki bardzo często goszczą w naszym domu. Osobiście uważam, że dania wegetariańskie są równie sycące co mięsne, a często zdrowsze i lepsze dla naszego organizmu.

Bardzo lubimy wszelkiego rodzaju kotleciki z różnymi rodzajami kasz i tak naprawdę zmieniamy tylko dodatki.


Potrzebujemy:
Cebulę siekamy drobno i podsmażamy na oleju kokosowym.
Wszystkie pozostałe składniki umieszczamy w misie malaksera, dodajemy również podsmażoną cebulkę i miksujemy. Staramy się, aby grudki poszczególnych składników były widoczne, aby było czuć fakturę pojedynczych produktów. 

Nabieramy łyżką odpowiednią ilość zmiksowanej masy i formujemy kotleciki, następnie obtaczamy je w bułce tartej. Smażymy na oleju roślinnym z obydwu stron.
Paluchy drożdżowe z chia

poniedziałek, września 18, 2017

Paluchy drożdżowe z chia

Paluchy drożdżowe z lekką ziołową nutą i posypką z ziaren chia stanowią idealną propozycję na śniadanie przy hummusie, czy innej paście, którą możecie wyjadać maczając w niej pieczywo. Osobiście takie śniadanie to dla mnie sentyment. Na studiach jadałam tak jogurty. Czasu nie było, albo był, ale spożytkowanie go w świetny sposób nie było problemem to taka bułeczka z jogurtem świetnie załatwiała sprawę. No.. może oprócz czasu, kiedy pieczywa nie jadałam, bo wymyśliłam, że absolutnie nie dam rady zjeść przecież żadnego bochenka chleba. Nie myśląc więc, o żadnych bułkach i tak dalej odżywiałam się z głową i to pomogło mi zrzucić dobrych kilka kilogramów.
Obecnie jestem zabieganą mamą, a domowe pieczywo to rarytas, na który pozwalamy sobie od czasu do czasu.


Potrzebujemy:

  • 20 g świeżych drożdży
  • 125 ml mleka
  • 1 i 3/4 szklanki mąki chlebowej
  • 1/3 łyżeczki soli
  • szczypta suszonej szałwi
  • szczypta suszonego tymianku
  • szczypta nieaktywnych płatków drożdżowych
  • 3 łyżki oleju roślinnego
  • chia, u mnie Pięć Przemian
Drożdże rozpuszczamy w ciepłym mleku. Dodajemy do nich mąkę, sól, przyprawy i olej. Wyrabiamy gładkie i elastyczne ciasto. Przy mikserze będą to około 3 minuty pracy. Ręcznie niestety około 10 minut.

Wyrobione ciasto odkładamy do wyrośnięcia, aby podwoiło swoją objętość.

Wyrośnięte ciasto przekładamy na blat, dzielimy na 4 części i z każdej z nich rolujemy cienki wałeczek. Średnica palca u dłoni.

Wałeczek zginamy w pół i zaplatamy dwa końce wokół siebie.

Paluchy zwilżamy ciepłą wodą i posypujemy ziarnami chia.

Odstawiamy do napuszenia na około 15 minut.

Pieczemy 25 minut, zaczynając od zimnego piekarnika, ustawiając go na 170 stopni C.



Letni barszcz ukraiński

poniedziałek, września 04, 2017

Letni barszcz ukraiński

Trochę przewrotną nazwą próbuję jeszcze podtrzymać letnie klimaty. Nie jest łatwo, kiedy za oknem aura typowo jesienna. Barszcz ukraiński to w uproszczeniu połączenie barszczu z fasolką. W tym przepisie postanowiłam wykorzystać jeszcze to, czego zimą nie spotkacie, a jeżeli już to zawekowane lub zamrożone. Zupa jest przepyszna, rozgrzewająca, a także dobrze doprawiona, co bardzo w zupach lubię.


Potrzebujemy:
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 korzeń pietruszki
  • 3 marchewki
  • 4-5 ziemniaków
  • 300 g fasolki szparagowej
  • pęczek botwinki
  • 3 łyżki oleju rzepakowego
  • 3 litry wody 
  • 3 łyżeczki mąki ryżowej
  • 2 łyżki nieaktywnych płatków drożdżowych
  • 3 łyżki octu jabłkowego
  • sól, pieprz
  • pęczek koperku
  • niepalona kasza gryczana, u mnie Pięć Przemian
  • tłoczony na zimno olej z pestek dyni
W garnku rozgrzewamy olej.
Cebulę kroimy w kosteczkę i wrzucamy do rozgrzanego garnka i lekko solimy. W międzyczasie drobno siekamy czosnek i również dorzucamy go do środka. Cebulę dość często mieszamy.
Korzeń pietruszki troimy w cienkie słupki i dodajemy do cebuli i czosnku. Dalej smażymy. Zupa będzie dzięki temu miała więcej smaku i aromatu.
Marchewkę kroimy w talarki, ona również ląduje w garnku. Ja tak sobie smażę i kroję na bieżąco, sprawia to, że warzywa będące już garnku mają czas na to, żeby się lekko podsmażyć. Oczywiście nie zależy mi na tym, żeby każdy kawałek warzywa był zarumieniony. :) Pamiętajcie, że warzywa należy za każdym razem przemieszać, żeby się nie przypaliły.
Ziemniaki kroimy w kostkę i dodajemy do garnka. Fasolkę szparagową kroimy w 2-3 centymetrowe kawałeczki. Również dodajemy ją do garnka. 
Z botwinki odcinamy buraczki i kroimy je w talarki, dodajemy do garnka. Całość jeszcze chwilę przesmażamy, a w międzyczasie kroimy łodyżki i liście botwinki i odkładamy je na bok.
Do warzyw w garnku dolewamy wodę. Warzywa muszą być nią zakryte. Całość gotujemy do momentu aż warzywa zmiękną. Teraz dodajemy łodyżki i liście botwiny, które potrzebują na prawdę niewiele czasu, żeby się ugotować.
W szklance rozrabiamy mąkę ryżową z odrobiną wody i dodajemy ją do upy, w której wszystkie warzywa są już miękkie. Zagotowujemy.
Zupę również doprawiamy solą, pieprzem i płatkami drożdżowymi oraz octem jabłkowym.
Na sam koniec do zupy dodajemy posiekany koperek, którego już nie gotujemy.

W międzyczasie gotujemy kaszę gryczaną niepaloną w proporcji 1 część kaszy na dwie części wody plus odrobina soli.

Zupę podajemy z kaszą gryczaną i olejem z pestek dyni.
Wegański tatar

poniedziałek, lipca 24, 2017

Wegański tatar

Dzisiaj przygotujemy coś, na wzór czegoś ;)

Osobiście jem mięso, ale jakoś nie wyobrażam sobie, żeby zjeść surowego tatara. Dlatego nie wiem jak on smakuje, ale mam dla Was propozycję, bo może tak jak ja nie jesteście w stanie przełknąć surowego mięsa? Otóż moja propozycja to tatar w wersji wegańskiej.


Potrzebujemy (1 porcja):
  • 50 g ekspandowanego ziarna prosa, u mnie Soligrano
  • 1 łyżka nieaktywnych płatków drożdżowych
  • 1/2 łyżeczki wędzonej słodkiej papryki
  • 3/4 posiekanej drobno cebuli
  • 1 mały ząbek czosnku
  • sól, pieprz
  • 100 g wody
  • 1 łyżeczka koncentratu pomidorowego
  • 1/2 łyżeczki musztardy

Ponadto:
  • 1/4 posiekanej drobno cebuli
  • 1/2 posiekanego ogórka kiszonego
Proso mieszamy z płatkami drożdżowymi, papryką, cebulą, solą i pieprzem.
W drugiej miseczce mieszamy wodę, koncentrat i musztardę.
Do prosa z przyprawami wlewamy wymieszane mokre składniki i całość razem mieszamy. Będziecie mogli zaobserwować syczenie prosa, które będzie wchłaniało płyny ;)

Z naszej mikstury formujemy tatara i przybieramy go ogórkami i cebulą.
Leczo dla malucha

piątek, czerwca 19, 2015

Leczo dla malucha

Kto powiedział, że maluch nie może zjeść lecza? Oczywiście nie podamy mu go z kiełbasą i pieczarkami, ale.. zawsze można uprościć wersję i będzie jak znalazł.
Obecnie rozpoczyna się sezon na cukinię, dlatego też warto przepis mieć w zanadrzu. Leczo przygotowuje się szybko i jest bardzo smaczne.

Potrzebujemy:
  • 1 cukinia
  • 1 pomidor
  • 1 mała cebulka, lub pół dużej
  • kawałek mięsa 5x5 cm
  • 2 łyżeczki płatków drożdżowych
  • 2 łyżki oleju kokosowego, u mnie od Olini
  • 1 łyżeczka oleju lnianego, u mnie od Olini
Cebulkę kroimy w kosteczkę i szklimy na oleju kokosowym.
Mięso kroimy w paseczki i dorzucamy do cebuli. Dusimy około 15 minut, na wolnym ogniu, dolewając 4 łyżki wody.
Następnie dorzucamy pokrojoną w kostkę cukinię i w razie gdyby cukinia była nieco sucha, podlewamy odrobiną wody. Dusimy, a w międzyczasie obieramy pomidora ze skóry, np. sparzając go wrzątkiem, po uprzednim ponacinaniu skórki. 
Pomidora kroimy w kostkę i dorzucamy do cukinii. 
Dodajmy płatki drożdżowe i po około 10 minutach wyłączamy palnik.
Podajemy z kaszą kus kus, wierzch okraszając olejem lnianym. 


Gulasz z żołądków drobiowych. Wersja dla dziecka

czwartek, czerwca 18, 2015

Gulasz z żołądków drobiowych. Wersja dla dziecka

Bardzo lubię podroby i na prawdę nie rozumiem jak można ich nie lubić. Wystarczy je prosto i bez zbędnych ceregieli prawidłowo przygotować i będą na prawdę smaczne. Właściwie to jedne z moich ulubionych smaków dzieciństwa, więc jak nie kochać żołądków, serduszek i obłędnej wątróbki z cebulą mojego taty? :D
przepis dodatkowo wzbogacony jest o czerwony olej palmowy, który ma niezwykle właściwości i nadaje cudownego karotenowego koloru :)

Potrzebujemy:
  • 0.5 kg żołądków drobiowych
  • pół szklanki wody
  • 1 cebula
  • pół łyżeczki słodkiej papryki w proszku
  • 1 liść laurowy
  • 1 ziele angielskie
  • 1 łyżeczka płatków drożdżowych
  • 1 łyżeczka jogurtu naturalnego
  • 2 łyżeczki czerwonego oleju palmowego, u nas od Nomak
Cebulę kroimy w drobną kostkę i podsmażamy ją na czerwonym oleju palmowym. Właściwie trudno to nazwać podsmażaniem, jest to bardziej szklenie, dlatego że zaraz potem podlewamy cebulę wodą.
Teraz dodajemy umyte i oczyszczone żołądki. Można je pokroić na mniejsze części, ale nie trzeba. Do żołądków dodajemy resztę składników, oprócz jogurtu naturalnego. Całość dusimy na wolnym ogniu około 50 minut do godziny.
Po wyłączeniu palnika dodajemy jogurt i mieszamy, aby uzyskać jednolity sos.
Podajemy z makaronem.


Risotto z ryżem basmati i krewetkami

poniedziałek, czerwca 15, 2015

Risotto z ryżem basmati i krewetkami

Risotto to jest pełne smaku i nie będziemy go przygotowywać jak standardowe risotto, ponieważ byłoby z tym zbyt wiele kłopotu :P
Ja mam szybką i dość prostą wersję pysznego dania głównego z ryżem basmati, który możecie nabyć np. w sklepie internetowym Gospodarstwa Rolnego PLICZKO. Ryż basmati jak podpowiada GR Pliczko to "król ryżu", jego podłużny kształt faktycznie może świadczyć o nutce arystokracji, hmm.. :) Dodatkowo ryż ten ma swój charakterystyczny aromat, który ja osobiście bardzo lubię. Ryż basmati nadaje się do niemalże wszystkiego, dlatego warto jest mieć go w kuchni. 
Do tego dania wykorzystałam również krewetki gotowane bez łupinek od MyFood, które po rozmrożeniu i podgrzaniu, są gotowe do spożycia. Oskar dzisiaj się nimi zajadał, wersja krewetek w risotto bardzo przypadła mu do gustu.
Pomidory w kawałkach od Primo Gusto nadały pięknego koloru i kwaskowatego smaku, czekamy na nasze pomidory z ogródka, a na razie, posilamy się tymi --> Tomatera
Na koniec powiem Wam, że uwielbiam oleje tłoczone na zimno i tutaj użyłam oleju rzepakowego od Sosta.

Potrzebujemy:
  • 3 małe cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • 40 g zimnotłoczonego oleju rzepakowego
  • 100 g papryki czerwonej
  • 100 g papryki żółtej
  • 80 g dobrej kiełbasy, najlepiej chorizo
  • 1 puszka pomidorów w kawałkach
  • 2 łyżeczki przyprawy bez soli i glutamnianu sodu
  • 200 g wody
  • 350 g ryżu basmati
  • 250 g krewetek 
  • 2 łyżeczki słodkiej papryki w proszku
  • pół łyżeczki kurkumy
  • 2 łyżeczki płatków drożdżowych
Cebulę siekamy razem z czosnkiem i dusimy na oleju rzepakowym przez 4 minuty od momentu włączenia palnika. 
Następnie kroimy papryki w kostkę, a kiełbasę w plasterki i dorzucamy do cebuli i czosnku. Dusimy pod przykryciem 15 minut. W razie czego, można podlać niewielką ilością wody.
Dodajemy teraz pomidory, przyprawy i wodę i doprowadzamy do wrzenia, po czym dorzucamy ryż i gotujemy go przez 20 minut.
Z krewetek zdejmujemy ogonki i dorzucamy je do risotto, aby nabrały temperatury, a nie skurczyły się zanadto.
Tym oto sposobem, mamy szybkie risotto i niezbyt wymagające, prawda? :)



Copyright © Gotuj i Mieszkaj , Blogger