Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pliczko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pliczko. Pokaż wszystkie posty
Dżem z czarnej porzeczki, słodzony daktylami

niedziela, lipca 12, 2015

Dżem z czarnej porzeczki, słodzony daktylami

Czarna porzeczka to chyba najbardziej wdzięczny owoc z jakiego można robić przetwory. Posiada niezwykłą moc samoistnego żelowania się ;) Ta niesamowita moc to pektyny, które znajdują się w niej w kosmicznej ilości.
Czarna porzeczka to owoc niezwykły, ma bardzo dużo zastosowań w medycynie.
Zawiera ogromne ilości witaminy C. Garść jej owoców zaspokaja 258% dziennego zapotrzebowania na tę witaminę! Można brać śmiało zamiast tabletek.
Poza tym bogate są w potas, wapń, fosfor. Po więcej informacji, o których być może ktoś chce wiedzieć odsyłam TUTAJ.

Potrzebujemy:

Czarną porzeczkę gotujemy wraz z daktylami cały czas mieszając. Ja konfitury przygotowuję bardzo szybko, dzięki temu w takim dżemie pozostają jeszcze całe owoce. Co moim zdaniem jest pożądane.
Moje gotowanie trwa około 15 minut.
Chodzi o to, aby całość doprowadzić do wrzenia i gotować około 5 minut.
Następnie płyn przelewamy do wyparzonych słoiczków i szybko zakręcamy. Następnie kładziemy do góry dnem, aż do ostygnięcia. 
Konfitura słodzona daktylami będzie bardzo gęsta.


Dżem malinowo truskawkowy.

sobota, lipca 04, 2015

Dżem malinowo truskawkowy.

Maliny i truskawki to połączenie idealne - na prawdę. Polecam dżem robić właśnie teraz, kiedy truskawki są tak bajecznie słodkie i właśnie, kiedy jeszcze są, kiedy możemy je dostać, bo niedługo znikną i pozostanie nam po nich jedynie mrożonka.

Dżem słodzony cukrem muscovado dodaje bajecznego karmelowego posmaku, musicie tego spróbować. :)

Potrzebujemy:

Do garnka wrzucamy wszystkie składniki, zagotowujemy i od tego momentu gotujemy całość, ciągle mieszając, przez 15 minut. Jeśli zależy Wam na większym rozdrobnieniu owoców, można przed gotowaniem zblendować owoce. Ja lubię, kiedy w dżemie pływają owoce, których nie zniszczyła obróbka termiczna ;)
Gorący płyn wlewamy do wyparzonych słoiczków, dobrze zakręcamy i stawiamy do góry dnem. Po wystygnięciu, możemy położyć je w normalnej pozycji.


Wiśniowa pokusa

piątek, lipca 03, 2015

Wiśniowa pokusa

Szybkie desery to zbawienie dla łasuchów takich jak chociażby ja ;)
Przygotowuje się je wprawdzie zawsze z tego co się ma pod ręką. Ja przygotowałam dla Was taki szybki, mało wymagający deser, a tak pyszny, przypominający mi cheesamisu z pewnego fast fooda.

Potrzebujemy (na dwie porcje):

Na dno pucharka wsypujemy pokruszone biszkopty. 
Na biszkopty kładziemy 2 łyżki serka, a na nie wydrylowane wiśnie tak, aby widać je było z zewnątrz. 
Na wiśnie znowu układamy serek. 
Migdały ze skórką siekamy lekko nożem i posypujemy wierzch. Gotowe :)
Biszkopty szybko miękną pod wpływem serka, dlatego można zajadać deser niemalże od razu.




Mus bez pestek z czerwonych porzeczek, słodzony daktylami

piątek, lipca 03, 2015

Mus bez pestek z czerwonych porzeczek, słodzony daktylami

Czerwone porzeczki to owoce z natury bardzo kwaśne, nie leżą w guście każdego. Ja natomiast namawiam do jedzenia ich pod każdą postacią, gdyż są dla nas bardzo dobre pod względem zdrowotnym, jak i dodają nam urody. :)
Moje drogie Panie, czerwone porzeczki są nawet zbawienne przy naszych comiesięcznych męczarniach! Łagodzą bóle menstruacyjne,ha! :)
Zawierają witaminę C, PP, żelazo, wapń, magnez, fosfor, potas, garbniki oraz pektyny, dzięki którym kontrolują poziom cukru i cholesterolu we krwi. Jedzmy na zdrowie!
Moje konfitury są ekspresowe, nie natrudzisz się przy ich wykonywaniu.

Potrzebujemy:
Daktyle 15 minut przed przygotowywaniem dżemu zalewamy wrzątkiem. Po 15 minutach odlewamy nadmiar wody.
Do garnka wrzucamy wszystkie składniki, zagotowujemy i od tego momentu gotujemy całość, ciągle mieszając, przez 15 minut. Po tym czasie powstałą masę należy przetrzeć przez gęste sito, aby pozbyć się pestek z porzeczek. Po przetarciu mus należy ponownie zagotować.
Gorący płyn wlewamy do wyparzonych słoiczków, dobrze zakręcamy i stawiamy do góry dnem. Po wystygnięciu, możemy położyć je w normalnej pozycji.


Dżem z czerwonych porzeczek z hibiskusem

piątek, lipca 03, 2015

Dżem z czerwonych porzeczek z hibiskusem

Czerwone porzeczki to owoce z natury bardzo kwaśne, nie leżą w guście każdego. Ja natomiast namawiam do jedzenia ich pod każdą postacią, gdyż są dla nas bardzo dobre pod względem zdrowotnym, jak i dodają nam urody. :)
Moje drogie Panie, czerwone porzeczki są nawet zbawienne przy naszych comiesięcznych męczarniach! Łagodzą bóle menstruacyjne,ha! :)
Zawierają witaminę C, PP, żelazo, wapń, magnez, fosfor, potas, garbniki oraz pektyny, dzięki którym kontrolują poziom cukru i cholesterolu we krwi. Jedzmy na zdrowie!
Moje konfitury są ekspresowe, nie natrudzisz się przy ich wykonywaniu.

Potrzebujemy:

Do garnka wrzucamy wszystkie składniki, zagotowujemy i od tego momentu gotujemy całość, ciągle mieszając, przez 15 minut. Jeśli zależy Wam na większym rozdrobnieniu owoców, można przed gotowaniem zblendować owoce. Ja lubię, kiedy w dżemie pływają owoce, których nie zniszczyła obróbka termiczna ;)
Gorący płyn wlewamy do wyparzonych słoiczków, dobrze zakręcamy i stawiamy do góry dnem. Po wystygnięciu, możemy położyć je w normalnej pozycji.


Dżem z czerwonej porzeczki, lekko słodzony cukrem muscovado

piątek, lipca 03, 2015

Dżem z czerwonej porzeczki, lekko słodzony cukrem muscovado

Czerwone porzeczki to owoce z natury bardzo kwaśne, nie leżą w guście każdego. Ja natomiast namawiam do jedzenia ich pod każdą postacią, gdyż są dla nas bardzo dobre pod względem zdrowotnym, jak i dodają nam urody. :)
Moje drogie Panie, czerwone porzeczki są nawet zbawienne przy naszych comiesięcznych męczarniach! Łagodzą bóle menstruacyjne,ha! :)
Zawierają witaminę C, PP, żelazo, wapń, magnez, fosfor, potas, garbniki oraz pektyny, dzięki którym kontrolują poziom cukru i cholesterolu we krwi. Jedzmy na zdrowie!
Moje konfitury są ekspresowe, nie natrudzisz się przy ich wykonywaniu.

Potrzebujemy:

Do garnka wrzucamy wszystkie składniki, zagotowujemy i od tego momentu gotujemy całość, ciągle mieszając, przez 15 minut. Jeśli zależy Wam na większym rozdrobnieniu owoców, można przed gotowaniem zblendować owoce. Ja lubię, kiedy w dżemie pływają owoce, których nie zniszczyła obróbka termiczna ;)
Gorący płyn wlewamy do wyparzonych słoiczków, dobrze zakręcamy i stawiamy do góry dnem. Po wystygnięciu, możemy położyć je w normalnej pozycji.




Dżem z czerwonej porzeczki, żurawiny i cukru trzcinowego.

piątek, lipca 03, 2015

Dżem z czerwonej porzeczki, żurawiny i cukru trzcinowego.

Czerwone porzeczki to owoce z natury bardzo kwaśne, nie leżą w guście każdego. Ja natomiast namawiam do jedzenia ich pod każdą postacią, gdyż są dla nas bardzo dobre pod względem zdrowotnym, jak i dodają nam urody. :)
Moje drogie Panie, czerwone porzeczki są nawet zbawienne przy naszych comiesięcznych męczarniach! Łagodzą bóle menstruacyjne,ha! :)
Zawierają witaminę C, PP, żelazo, wapń, magnez, fosfor, potas, garbniki oraz pektyny, dzięki którym kontrolują poziom cukru i cholesterolu we krwi. Jedzmy na zdrowie!
Moje konfitury są ekspresowe, nie natrudzisz się przy ich wykonywaniu.

Potrzebujemy:
Do garnka wrzucamy wszystkie składniki, zagotowujemy i od tego momentu gotujemy całość, ciągle mieszając, przez 15 minut. Jeśli zależy Wam na większym rozdrobnieniu owoców, można przed gotowaniem zblendować owoce. Ja lubię, kiedy w dżemie pływają owoce, których nie zniszczyła obróbka termiczna ;)
Gorący płyn wlewamy do wyparzonych słoiczków, dobrze zakręcamy i stawiamy do góry dnem. Po wystygnięciu, możemy położyć je w normalnej pozycji.


Dżem z czerwonej porzeczki, słodzony daktylami

piątek, lipca 03, 2015

Dżem z czerwonej porzeczki, słodzony daktylami

Czerwone porzeczki to owoce z natury bardzo kwaśne, nie leżą w guście każdego. Ja natomiast namawiam do jedzenia ich pod każdą postacią, gdyż są dla nas bardzo dobre pod względem zdrowotnym, jak i dodają nam urody. :)
Moje drogie Panie, czerwone porzeczki są nawet zbawienne przy naszych comiesięcznych męczarniach! Łagodzą bóle menstruacyjne,ha! :)
Zawierają witaminę C, PP, żelazo, wapń, magnez, fosfor, potas, garbniki oraz pektyny, dzięki którym kontrolują poziom cukru i cholesterolu we krwi. Jedzmy na zdrowie!
Moje konfitury są ekspresowe, nie natrudzisz się przy ich wykonywaniu.

Potrzebujemy:
Daktyle 15 minut przed przygotowywaniem dżemu zalewamy wrzątkiem. Po 15 minutach odlewamy nadmiar wody.
Do garnka wrzucamy wszystkie składniki, zagotowujemy i od tego momentu gotujemy całość, ciągle mieszając, przez 15 minut. Jeśli zależy Wam na większym rozdrobnieniu owoców, można przed gotowaniem zblendować owoce. Ja lubię, kiedy w dżemie pływają owoce, których nie zniszczyła obróbka termiczna ;)
Gorący płyn wlewamy do wyparzonych słoiczków, dobrze zakręcamy i stawiamy do góry dnem. Po wystygnięciu, możemy położyć je w normalnej pozycji.


Zupa z czerwonej fasoli Kidney z botwinką

poniedziałek, czerwca 29, 2015

Zupa z czerwonej fasoli Kidney z botwinką

Zupa z czerwonej fasoli to zupa sycąca, najlepiej zjeść ją wtedy, kiedy macie do wykonania sporo pracy fizycznej. Fasola nie zawiera glutenu - ważna informacja dla alergików ;)
Ja do przygotowania swojej zupy użyłam fasoli Red Kidney z Gospodarstwa Rolnego Pliczko mieszczącego się w Woźnikach. Cena takiej fasolki w tamtejszym gospodarstwie to 10zł/kg, czego nie spotkacie nigdzie indziej. W innych miejscach ceny wahają się w okolicach 10 zł/400g.

Potrzebujemy:
  • 1 duża cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 pęczek botwinki
  • 1 marchewka
  • 1 pietruszka (korzeń)
  • 1 porcja mięsa na wywar (u mnie kaczka + krolik)
  • słodka papryka (łyżeczka)
  • ostra papryka (w zależności czy lubicie ostre potrawy czy nie)
  • 2 liście laurowy
  • 3 ziela angielskie
  • majeranek
  • sól pieprz
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • łyżka śmietany

Fasolę moczymy przez całą noc. Następnie wylewamy wodę, w której się moczyła, dolewamy nowej i w niej gotujemy fasolę do miękkości. Solimy dopiero pod koniec gotowania.
Cebule drobno siekamy razem z czosnkiem i wrzucamy na rozgrzany olej w garnku, w którym finalnie będzie zupa.
Marchew i pietruszkę ścieramy na tarce i dorzucamy do cebuli. Chwilę razem przesmażamy. 
Do garnka wkładamy mięso, liść laurowy i ziele angielskie, zalewamy wodą, aby przykryć całość i gotujemy przez około godzinę.
Po tym czasie mięso wyjmujemy z garnka, a do garnka wrzucamy ugotowaną fasolę i drobno pokrojoną botwinkę. Chwilę razem gotujemy.
Mięso odrywamy od kości i kroimy na mniejsze kawałki, wrzucamy je do garnka z zupą.
Dodajemy przyprawy i śmietanę i gotowe.



Torcik czekoladowy z truskawkami

środa, czerwca 24, 2015

Torcik czekoladowy z truskawkami

Ten torcik czekoladowy, to tak na prawdę duży tort, którego nazwałam torcikiem, bo jest czekoladowy, a z tą z kolei bardzo się lubimy :D To także tort typu neaked cake, którego boki zdobią przekrojone na połówki truskawki, bardzo efektownie to robią, muszę przyznać.

Potrzebujemy:

BISZKOPT:

Najpierw przesiewamy przez sitko suche składniki, oprócz cukru.
Jaja ubijamy z cukrem na jasną, puszystą masę. 
Następnie powoli dosypujemy nasze przesiane składniki, delikatnie mieszając, aby nie opadła nam piana z jajek i cukru.
Przekładamy do tortownicy i pieczemy około 20 minut w temp 175°C.
Pamiętaj, aby przy biszkopcie wykładać papierem tylko dno blaszki, inaczej nie będzie równo rósł. 
Po upieczeniu zrzucamy na ziemię z wysokości 0.5 m

Krem:
Na początek należy przygotować budyń. 
Mniej więcej 2/3 mleka zagotowujemy razem z chałwą, w pozostałej części rozpuszczamy proszek budyniowy.
Do gotującego się mleka wlewamy pozostałą część z rozpuszczonym budyniem i mieszamy, aż zrobi się gęsty i zacznie gotować. 
Odstawiamy do wystygnięcia.

Masło o temperaturze pokojowej ucieramy z cukrem trzcinowym do momentu, aż cukier całkiem się nie rozpuści. 
Następnie dodajemy po niewielkiej ilości zimnego budyniu i cały czas miksujemy. 

Ponadto:
Biszkopt kroimy na dwie części. Wkładamy dolną część do tortownicy i nasączamy ją sokiem jabłkowym. Truskawki kroimy na pół pionowo i rozcięciem przykładamy do boków blaszki i tak dookoła. 
Pomiędzy truskawki wykładamy masę budyniową i w nią możemy powkładać kilka truskawek w całości. 
Przykrywamy drugą częścią biszkoptu i smarujemy wierzch musem morelowym. 
Na środek wykładamy kilka czereśni. 
Odstawiamy na minimum 3 h do lodówki. 


Musaka

poniedziałek, czerwca 22, 2015

Musaka

Musakę przygotowywałam pierwszy raz i stwierdzam, że jest to danie, które będzie się u nas pojawiało przynajmniej kilka razy w sezonie ;)
Wychodzi z tego przepisu na prawdę duża porcja. Można nią wykarmić gości lub jeść przez 3 dni :p
Kiedy będziecie przygotowywać Musakę pierwszy raz zapewne przepis wyda Wam się zawiły, namawiam do poukładania sobie w głowie, co, kiedy i po czym, bo będzie Wam łatwiej niż mi.. która co chwilę zaglądała do przepisu. .

Potrzebujemy:
  • 700 g mielonego mięsa, u nas było wieprzowe, ale w oryginalnym przepisie jest wołowe ;)
  • 3 bakłażany
  • 5 łyżek oliwy z oliwek, u mnie z Primo Gusto
  • 2 cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka suszonego oregano, bądź 2 świeżego
  • 1 butelka passaty, u mnie od Primo Gusto
  • 2 łyżki posiekanej świeżej mięty
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • kilka łyżek mąki pszennej, u mnie mąka typ 450 od Pliczko
  • 100 g startego parmezanu
  • sól, pieprz
Sos:
  • 60 g masła
  • 50 g mąki pszennej, u mnie mąka typ 450 od Pliczko
  • 700 ml mleka
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • 2 jaja
  • 50 g startego parmezanu
  • sól, pieprz

Bakłażany kroimy w plastry o grubości około 1 cm. Plastry posypujemy solą i odstawiamy najlepiej na sito, aby wyciekł z nich sok z goryczą.
Cebulę siekamy w kostkę, czosnek rozgniatamy.
Na patelni rozgrzewamy 5 łyżek oliwy i wrzucamy na nią cebulę, szklimy. Kiedy cebula nam się już zeszkli dodajemy czosnek i chwilę jeszcze podgrzewamy cały czas mieszając. Po krótkiej chwili dodajemy mielone mięso oraz suche przyprawy i dusimy je 15 minut.
Po 15 minutach dole wam całą butelkę passaty i podgrzewamy całość w odkrytym naczyniu przez 20 minut, aby nadmiar wody wyparował. Po wyłączeniu palnika dodajemy posiekane świeże zioła.
Teraz zajmijmy się beszamelem.
W rondelku rozpuszczamy masło i do gorącego masła dodajemy mąkę. Chwilę przesmażamy.
Następnie porcjami dolewamy mleko i energicznie mieszamy, aby nie było grudek.
Wyłączamy palnik. Dodajemy przyprawy oraz ser i ponownie mieszamy.
Plastry bakłażana płuczemy pod bieżącą wodą, wycieramy suchym ręcznikiem, obtaczamy w mące i smażymy na lekko złoty kolor na patelni.
Naczynie, w którym będziemy piekli musakę smarujemy oliwą.
Dno wykładamy plastrami bakłażana, następnie dajemy warstwę mięsa i sosu beszamelowego.
Ostatnią warstwą powinny być plastry bakłażana pokryte sosem beszamelowym, który posypujemy tartym serem.
Wstawiamy naczynie do piekarnika na 40 minut. Ostatnie 10 minut pieczemy bez pokrywki, aby ser mógł się zarumienić.


Kurczak duszony z papryką i marchewką

środa, czerwca 17, 2015

Kurczak duszony z papryką i marchewką

Duszony kurczak nie zawsze musi być taki sam. Możecie dodawać różne warzywa, które nadadzą swojego charakteru i wzbogacą danie. Ja dziś postawiłam na paprykę, cebulę i marchew. Całości dania nadały słodkawego posmaku. Obiad podałam z bio makaronem orkiszowym o wspaniałej nazwie i przede wszystkim kształcie - Jeżyki. Myślę, że spodoba się dzieciom. :)

Potrzebujemy:
  • 1 opakowanie bio makaronu orkiszowego jeżyki, do kupienia TUTAJ
  • 3 uda z kurczaka
  • pół papryki czerwonej
  • 1 duża marchew
  • 1 duża cebula
  • 2 łyżki przyprawy warzywnej bez soli i glutaminianu
  • 1 łyżka mąki
  • 1 łyżka śmietany 18%
  • łącznie około 700 ml wody (podlewanie plus sos)
  • dwie łyżki oleju rzepakowego
Olej rozgrzewamy na patelni i wkładamy na niego oprószone mąką uda z kurczaka, następnie pokrojoną w talarki cebulę, pokrojoną w paski czerwoną paprykę i pościnaną obierakiem marchew, właściwie dowolność w marchwi wskazana, byleby nie za grubo.
Całość lekko podlewamy wodą i dusimy. Po około 20 minutach dodajemy przyprawę warzywną. Po następnych 15 minutach podlewamy większą ilością wody i dalej dusimy. Całkowity czas duszenia mięsa to godzina, może trochę więcej, generalnie chodzi o to, żeby samo praktycznie odchodziło od kości.
Na koniec po wyłączeniu palnika, dodajemy łyżkę śmietany i rozprowadzamy w sosie.
*Jeśli ktoś używa soli to można ją dodać na etami dodawania przyprawy warzywnej.
Dodatkiem jest rukola skropiona olejem konopnym, notabene bardzo zdrowym, który możecie nabyć również w GR Pliczko,  TUTAJ


Pełnoziarniste spaghetti z sosem cukiniowo - pomidorowym z pistacjami

wtorek, czerwca 16, 2015

Pełnoziarniste spaghetti z sosem cukiniowo - pomidorowym z pistacjami

Ostatnio mam albo pełną lodówkę, albo świeci pustkami.. brak mi złotego środka. Muszę na to mieć sposoby, nie ma rady ;) Znalazła się cukinia, myślałam o placuszkach, ale miałam jej zbyt mało, pomyślałam, że w sumie czemu nie zrobić z niej sosu do makaronu. W szafce, aż prosił się o wejście do gara makaron spaghetti z pełnego ziarna od Primo Gusto, o taki jak TUTAJ. Wykorzystać także postanowiłam suszone pomidory w oleju tej samej marki co makaron. Dopełnieniem postanowione zostać było zielonkawo - słonawe cudo, a mianowicie pistacje z Gospodarstwa Rolnego PLICZKO, które zachwyciły mnie smakiem jak i tym, że całkiem rzadko zdarzają się orzeszki, które są zamknięte. W pistacjach dla mnie najważniejszy jest smak, ale również to czy do orzeszków mogę się bez przeszkód dobrać ;) Oczywiście Maluch może zjeść takie spaghetti, jak najbardziej, ale bez orzechów polecam - chyba, że maluch już spory ;) Mi orzeszki zastąpiły sól całkowicie.

Potrzebujemy:
  • 1 paczka pełnoziarnistego spaghetti, u mnie Primo Gusto
  • 1,5 małej cukinii bez skóry
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 6 suszonych pomidorów w oleju, u mnie Primo Gusto
  • 1 łyżka oleju kokosowego, u mnie Olini
  • pół łyżeczki słodkiej papryki
  • szczypta pieprzu, majeranku, gorczycy, bazylii, suszonej kolendry, kurkumy, suszonego tymianku
Cebulę kroimy w kostkę, czosnek rozgniatamy i szklimy na oleju kokosowym.
Obraną cukinię kroimy w plastry i dodajemy do cebuli i czosnku.
Następnie kroimy w paski suszone pomidory i również wrzucamy je na patelnię. Całość doprawiamy i dusimy około 15 minut.
Na koniec przelewamy do wysokiego naczynia i traktujemy blenderem na gładki sos.
Gotujemy makaron wg wskazówek producenta, a w międzyczasie siekamy około 15 pistacji na mniejsze kawałki.
Do ugotowanego makaronu dodajemy sos i mieszamy. Szybko przekładamy na talerze, aby makaron nam się nie zdążył przegotować i posypujemy pysznymi pokruszonymi pistacjami.


Risotto z ryżem basmati i krewetkami

poniedziałek, czerwca 15, 2015

Risotto z ryżem basmati i krewetkami

Risotto to jest pełne smaku i nie będziemy go przygotowywać jak standardowe risotto, ponieważ byłoby z tym zbyt wiele kłopotu :P
Ja mam szybką i dość prostą wersję pysznego dania głównego z ryżem basmati, który możecie nabyć np. w sklepie internetowym Gospodarstwa Rolnego PLICZKO. Ryż basmati jak podpowiada GR Pliczko to "król ryżu", jego podłużny kształt faktycznie może świadczyć o nutce arystokracji, hmm.. :) Dodatkowo ryż ten ma swój charakterystyczny aromat, który ja osobiście bardzo lubię. Ryż basmati nadaje się do niemalże wszystkiego, dlatego warto jest mieć go w kuchni. 
Do tego dania wykorzystałam również krewetki gotowane bez łupinek od MyFood, które po rozmrożeniu i podgrzaniu, są gotowe do spożycia. Oskar dzisiaj się nimi zajadał, wersja krewetek w risotto bardzo przypadła mu do gustu.
Pomidory w kawałkach od Primo Gusto nadały pięknego koloru i kwaskowatego smaku, czekamy na nasze pomidory z ogródka, a na razie, posilamy się tymi --> Tomatera
Na koniec powiem Wam, że uwielbiam oleje tłoczone na zimno i tutaj użyłam oleju rzepakowego od Sosta.

Potrzebujemy:
  • 3 małe cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • 40 g zimnotłoczonego oleju rzepakowego
  • 100 g papryki czerwonej
  • 100 g papryki żółtej
  • 80 g dobrej kiełbasy, najlepiej chorizo
  • 1 puszka pomidorów w kawałkach
  • 2 łyżeczki przyprawy bez soli i glutamnianu sodu
  • 200 g wody
  • 350 g ryżu basmati
  • 250 g krewetek 
  • 2 łyżeczki słodkiej papryki w proszku
  • pół łyżeczki kurkumy
  • 2 łyżeczki płatków drożdżowych
Cebulę siekamy razem z czosnkiem i dusimy na oleju rzepakowym przez 4 minuty od momentu włączenia palnika. 
Następnie kroimy papryki w kostkę, a kiełbasę w plasterki i dorzucamy do cebuli i czosnku. Dusimy pod przykryciem 15 minut. W razie czego, można podlać niewielką ilością wody.
Dodajemy teraz pomidory, przyprawy i wodę i doprowadzamy do wrzenia, po czym dorzucamy ryż i gotujemy go przez 20 minut.
Z krewetek zdejmujemy ogonki i dorzucamy je do risotto, aby nabrały temperatury, a nie skurczyły się zanadto.
Tym oto sposobem, mamy szybkie risotto i niezbyt wymagające, prawda? :)



Copyright © Gotuj i Mieszkaj , Blogger