Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ptasie mleczko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ptasie mleczko. Pokaż wszystkie posty
Sernik wysokich lotów

czwartek, września 08, 2016

Sernik wysokich lotów

Ten sernik jest wykwintny, pomysłowy, oryginalny, idealny, słodki, kwaśny, czekoladowy, puszysty.. wymieniać dalej? :) Cudownie jest się cieszyć z własnego pomysłu, wiecie? :) I on jest na prawdę wysokich lotów, nawet nie chodzi o mleczko ptasie jakie dodałam, ale o połączenie wszystkich oryginalnych smaków. No czad po prostu, musicie spróbować. Prezentuje się niesamowicie dobrze :)


Potrzebujemy:
  1. Ciasto:
  • szklanka mąki kokosowej, ja użyłam mąki Vivio, dostępnej tutaj
  • 75 g masła lub oleju kokosowego
  • 1/4 szklanki cukru
  • 1 jajko
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  1. Masa serowa
  • 0.5 kg sera (może być z wiaderka)
  • 2 jajka, białko i żółtko oddzielnie
  • 100 g miękkiego masła
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1 budyń waniliowy
  • 2 łyżki jogurtu greckiego
  • szczypta soli
  • kilkanaście kostek mleczka ptasiego
  1. Mus jeżynowy:
  • 1 kg jeżyn
  • 1 galaretka wiśniowa
Zagniatamy szybko ciasto z podanych składników, wykładamy nim okrągłą formę o średnicy 24 cm, wcześniej wyłożoną papierem do pieczenia i wkładamy do lodówki na czas wyrobienia masy serowej.

Twaróg jeśli jest w kawałku mielimy go 3-krotnie, jeśli mamy taki z wiaderka, pomijamy tę czynność. Masło ucieramy z cukrem, dopóki cukier nam się nie rozpuści. Następnie dodajemy ser, w międzyczasie dodajemy po jednym żółtku, na koniec jogurt grecki. Teraz wsypujemy proszek budyniowy i wszystko mieszamy jedynie do połączenia się składników. Z białek i szczypty soli ubijamy pianę, następnie delikatnie łączymy ją z masą serową i wykładamy na nasz spód. W masę serową wkładamy, dociskając do dołu, nasze mleczko ptasie. Pieczemy w 150 st. C przez 50 minut.

Jeżyny zagotowujemy i gotujemy, aż się nie "rozpadną". Następnie przecieramy przez sito i do gorącego płynu wsypujemy galaretkę. Dokładnie mieszamy i odstawiamy do lekkiego stężenia. 

Po upieczeniu, sernik zostawiamy w gorącym piekarniku, uchylamy jedynie drzwiczki, aby wolno się studził. Kiedy nasz mus będzie już wyraźnie tężał, polewamy nim sernik (ten może być jeszcze ciepły) i wstawiamy całość do lodówki. Sernik najlepiej smakuje po wychłodzeniu.



Mąka kokosowa ze sklepu Vivio jest świeża i pachnąca. Bardzo podoba mi się jej jakość. Można jej użyć do ulubionych deserów, czy śniadania z owsianką.



Piernikowa WZetka z ptasią polewą.

sobota, grudnia 20, 2014

Piernikowa WZetka z ptasią polewą.

Jako, że święta już niedaleko, mimo, że nie czuć atmosfery, postanowiłam zrobić coś świątecznego. Święta Bożego Narodzenia, kojarzą mi się zwłaszcza z piernikiem. Chciałam stworzyć coś, z czegoś, co jest znane, niekoniecznie świąteczne, wprowadzić akcent świąt w postaci nuty smakowej piernika. I.. udało się ;)


Zapraszam na przepis:

Biszkopt piernikowy:
- 4 duże jaja, bądź 5 mniejszych
- pół szklanki cukru
- pół szklanki mąki pszennej
- pół szklanki mąki ziemniaczanej
- 2 łyżeczki kakao
- łyżeczka przyprawy korzennej do piernika (nie kupujcie tej z mąką, bo głownie ona się tam znajduje, nie przyprawy)

Jajka ubijamy z cukrem na puszystą masę, masa musi zblednąć, wtedy wiadomo, że ubite ;)
Dodajemy zmieszane wcześniej mąki i pozostałe składniki, przesiewamy stopniowo do masy jajecznej i mieszamy delikatnie, aby masa nie opadła.
Przelewamy masę do tortownicy, w zależności od tego jak dużej użyjemy, biszkopt wyrośnie wyższy bądź niższy, nie ma to większego znaczenia.
Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do temperatury 175 stopni C na 25 minut.

Masa:
- 325 ml śmietanki kremówki 30%
- 1/3 szklanki cukru pudru
- 2 łyżeczki żelatyny
- 50 ml gorącej wody

Żelatynę rozpuszczamy we wrzątku, mieszamy do rozpuszczenia się i odstawiamy na czas ubijania śmietany.
Do wysokiego naczynia wlewamy śmietanę i wsypujemy cukier puder, ubijamy mikserem na najwyższych obrotach do momentu, aż na śmietanie zaczną robić się wyraźne "wzorki". Wlewamy prawie zimną żelatynę, w stanie płynnym do ubitej śmietany, cały czas mieszając mikserem, nie muszą być to już najwyższe obroty, aby ze śmietany nie zrobić masła ;)

Poncz:
- mocna herbata, u mnie czarna ze słonecznikiem i nagietkiem by Tesco, pięknie pachnie :) potrzebujemy filiżankę takiej herbaty, aby nasączyć biszkopt.

Biszkopt przecinamy na pół i nasączamy zimną herbatą, jeden i drugi blat, od strony masy.
Biszkopty następnie przekładamy bitą śmietaną i wkładamy do lodówki.

Polewa:
- 75 ml śmietanki kremówki
- 10 kostek ptasiego mleczka, u mnie waniliowe

Śmietankę podgrzewamy w rondelku do momentu wrzenia i ściągamy z ognia, natychmiast wrzucamy posiekane ptasie mleczko i energicznie mieszamy. Środek ptasiego mleczka nie rozpuści nam się tak łatwo dlatego, masę należy zblendować i chłodną ale jeszcze płynną polać ciasto.

Wstawić ponownie do lodówki, ciasto po około 2 godzinach nadaje się do pokrojenia na piękne trójkąty, polewa jest błyszcząca, miękka i pysznie waniliowa.



Smacznego :)
Copyright © Gotuj i Mieszkaj , Blogger