Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakwas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakwas. Pokaż wszystkie posty
Bułeczki drożdżowe, chleb, rogaliki drożdżowe i inne domowe pieczywo

poniedziałek, marca 16, 2020

Bułeczki drożdżowe, chleb, rogaliki drożdżowe i inne domowe pieczywo

rogaliki drozdzowe

Domowy chleb


Jak upiec chleb?


Nie od dziś wiadomo, że domowe pieczywo jest najsmaczniejsze. Pieczywo kupione na zapas już leży w śmietnikach - to chore. Przeczytaj "Jakie zapasy musisz zrobić w przypadku koronawirusa?" Nie warto kupować 10 chlebów na raz, bo zanim minie jego data przydatności do spożycia, okaże się, że musisz je wyrzucić. Jeżeli kupiłeś/aś za dużo pieczywa, możesz je zamrozić, wysuszyć, zrobić pyszne śniadanie: 

kanapka



Powracając, pieczenie chleba to bardzo miła i przyjemna sprawa, mam dla Was kilka prostych przepisów. Nie wiem czy wiecie, nie każdy wychodząc na zakupy załapał się na pieczywo.

Chleb na zakwasie


Żeby upiec chleb na zakwasie, najpierw musimy mieć zakwas na chleb. Dobry zakwas możemy dostać od kogoś, kto w pieczenie chleba bawi się już od dłuższego czasu, wtedy ten zakwas jest silny i pieczenie chleba wtedy przynosi bardziej spektakularny efekt, można też zakwas na chleb zrobić samemu i podsyłam Wam właśnie przepis na Zakwas żytni

Kiedy zakwas na chleb będzie gotowy możesz upiec najprostszy chleb na zakwasie. Jest to chleb pszenno żytni z ziarnami, którego przygotowanie to pestka. Chleb pszenno żytni na zakwasie to tak naprawdę chleb mieszany łyżką. Nic trudnego upiec taki chleb domowy.


chleb pszenno zytni



Chleb na drożdżach


Zobacz też Czy można mrozić drożdże?


Z chlebem na drożdżach jest o tyle łatwiejsza sprawa, że drożdże można kupić i od razu piec chleb. Druga sprawa, że nie każdy też załapał się na te drożdże, wtedy możecie przygotować:




Chleb z garnka, czyli klasyczny chleb pszenny na drożdżach uwielbiam za jego pyszną skórkę. Ciepły chleb z gara z samym masłem to poezja. Nie musicie mieć tak naprawdę żadnego specjalnego garnka, wystarczy nawet dobre naczynie żaroodporne.


Możesz również przygotować chleb orkiszowy, albo chleb z ziarnami. Kto wie? Może kwarantanna koronawirus przyczyni się do tego, że zaczniesz piec chleb tylko i wyłącznie w domu? 

Mam dla Was jeszcze dwa przepisy na nietypowe chlebki, a są nimi:








Bułeczki drożdżowe



Najlepsze według Was! Bułki wrocławskie - piękne, puszyste, z doskonałą skórką.

bulki wroclawskie


Bułki pszenne to moje lubione. Cóż, uwielbiam gluten i nie zamierzam się z tym kryć. Taka bułka z masłem to często wszystko czego potrzebuję.

bulki do hot dogow


Jeżeli macie ochotę na hot dogi, czy hamburgery to przygotujcie bułki do burgerów, albo bułki do hot dogów.

Dla dzieci idealne będą proste bułeczki mleczne, są to szybkie bułeczki drożdżowe. Takie mięciutkie o przyjemnym lekko słodkawym smaku. 

Na koniec bombowe przepisy!

rogale drozdzowe


Rogaliki drożdżowe, z którymi pracuje się bardzo prosto, a efekt jest naprawdę niesamowity. Ja nie jestem jakimś sztukmistrzem, jestem samoukiem, żadnym piekarzem, ani kucharzem, a sama nie mogę się napatrzeć jakie boskie i równe wyszły.

Mam też u siebie pomysł na rogaliki drożdżowe na słodko, również wspaniałe dla dzieci, bo dzieci lubią takie małe bułeczki, lekko słodkie, bez niczego.

Masz ochotę na słodkie bułeczki z serem? Proszę, nie krępuj się i upiecz, drożdżowe ciasto poprawia humor!

A może marzą Ci się krakowskie obwarzanki, ale nie ma jak teraz wyskoczyć do Krakowa? Nic prostszego, klikasz w link i jedziesz według wskazówek, nie wychodząc z domu! 

Życzę wszystkim zdrowia, dużo, dużo zdrowia. Koronawirus nas nie pokona.
Zakwas na żurek

piątek, kwietnia 07, 2017

Zakwas na żurek

zurek-slaski

Polskie zupy


Rodzaje zup takie jak: krem z brokułów, zupa fasolowa, zupa rybna, zupa grochowa, zupa z dyni, zupa meksykańska, zupa tajska, zupa cebulowa, zupa z soczewicy, zupa kalafiorowa, zupa krem z cukinii, zupa buraczkowa, zupa cebulowa, zupa gulaszowa, zupa serowa, zupa jarzynowa, zupa pieczarkowa, krem z batatów, zupa z mięsem mielonym, zupa szparagowa krem, botwina, zupa z kurczakiem, zupa szpinakowa, krem z kukurydzy, zupa koperkowa, zupa neapolitańska, krem z pomidorów i wiele innych to doskonałe zupy na obiad. Zupy te jednak nie nadają się na na dania wielkanocne na ciepło.

Żurek Śląski


Żurek świąteczny to wielkanocny pewniak, to pyszna zupa, która zawsze króluje na naszym stole. Jak dla mnie święta wielkanocne bez żurku są jak rower bez kół. Tradycyjne zupy to świąteczne podstawy naszej kuchni.
Najlepszy żurek wielkanocny to żurek na zakwasie. Przygotujmy zatem zaczyn, czyli zakwas żytni, który będzie jego bazą. Ta prosta czynność sprawi, że podczas świąt będziecie wychwalane pod same chmury. Do przygotowania zakwasu posłużyła mi mąka do żurku , czyli mąka żytnia.
Zawsze możesz przygotować żurek winiary, ale po co, skoro przepis na zakwas do żurku jest tak prosty?

Jak zrobić zakwas na żurek?

Zakwas na żurek - składniki:

  • 5 łyżek mąki - mąka żytnia typ 720 
  • 600 ml przegotowanej, ciepłej wody
  • 4 ząbki czosnku 
  • 5 ziarenek ziela angielskiego
  • 3 liście laurowe

Żurek wielkanocny przepis:

Zakwas na żurek - wykonanie:


Jak zrobić zakwas? Zaczynamy od tego, że ząbki czosnku kroimy na połówki.
Do szklanego słoika wsypujemy mąkę żytnią i zalewamy ją przegotowaną odstaną wodą. Dokładnie mieszamy zakwas.
Do słoika dodajemy pokrojony czosnek, ziele angielskie i liście laurowe. Ponownie całość mieszamy.
Słoika nie zakręcamy pokrywką, górę przykrywamy jedynie gazą.
Zakwas na żurek należy przemieszać codziennie. Po kilku dniach zakwas jest gotowy, oznajmi nam to swoim kwaśnym zapachem.

Po 4 dniach, zakwas do żurku prezentuje się tak:

zurek wielkanocny


Jak pachnie gotowy zakwas na żurek. Zakwas do żurku ma cudowny zapach, lekko kwaśny i czosnkowy.

Jak ugotować żurek? Jak zrobić żurek?

Z czym podać żurek?


Żurek z ziemniakami i gotowanym jajkiem to moja ulubiona wersja na żurek staropolski. Żurek na kiełbasie oczywiście. Zupa z kiełbasą obowiązkowo. Czasami Jest to też u mnie zupa na wędzonych żeberkach, ale mimo wszystko zawsze pływa w niej biała kiełbasa.

Żurek w chlebie to też cudowna propozycja podania tej pysznej świątecznej zupy.

Inny pomysł na zupę na wielkanoc: zupa chrzanowa lub barszcz biały.

Najprostszy chleb na zakwasie

środa, września 14, 2016

Najprostszy chleb na zakwasie

Dom pachnący chlebem, to najlepsze wyobrażenie "domowego ogniska" jakie można sobie tylko wyobrazić. Pieczywo domowe warto robić i to nie tylko dla zapachu i smaku, ale przede wszystkim dla zdrowia :) Wszystko zależy od Was.
Dzisiaj proponuję chleb na zakwasie, szybki i prosty, z niewielką ilością drożdży, które ogromnie przyspieszają cały proces. Z czasem przejdziecie na pieczenie chleba wyłącznie na zakwasie, choć wg mnie na taki trzeba mieć czas i móc go pilnować. Ciasto jest lejące i klejące. Takie ma być.

Na końcu znajdziecie przepis w wersji dla użytkowników Thermomixa!



Potrzebujemy:
W misce mieszamy mąki, ziarna i sól. Do ciepłej wody dodajemy drożdże i dokładnie je rozpuszczamy. Do miski z suchymi produktami dodajemy zakwas oraz wodę z drożdżami i mieszamy drewnianą łyżką.
2 foremki "keksówki" o długości 25 cm smarujemy tłuszczem i wysypujemy otrębami, bądź płatkami owsianymi i wylewamy po połowie ciasta do każdej z nich.
Foremki umieszczamy w lekko rozgrzanym piekarniku (około 50 stopni C) i trzymamy w nim ciasto na chleb, dopóki to, nie zrówna się z brzegami foremek.
Pieczemy w temperaturze 185 stopni C przez 50-60 minut.



Do przygotowania tego chleba użyłam mąk z Młynów w Stoisławiu, które możecie kupić w sklepie online http://mlynystoislaw.pl
Z tymi mąkami bardzo dobrze mi się pracuje, a wypieki wychodzą wspaniale. Uwielbiam jak produkty, których używam mają wysoką jakość. :)

Przepis w wersji dla użytkowników Thermomixa:

Potrzebujemy:
Do naczynia wlewamy wodę i dodajemy drożdże, podgrzewamy 4 min/ 37 stopni C/ obr. 1.
Do naczynia wlewamy zakwas, wsypujemy mąki, nasiona, a na końcu sól. Wybieramy 4 min//
"keksówkę" o długości 25 cm smarujemy tłuszczem i wysypujemy otrębami, bądź płatkami owsianymi i wylewamy do niej ciasto.
Foremki umieszczamy w lekko rozgrzanym piekarniku (około 50 stopni C) i trzymamy w nim ciasto na chleb, dopóki to, nie zrówna się z brzegami foremek.
Pieczemy w temperaturze 185 stopni C przez 50-60 minut.
Chleb konopny na zakwasie.

wtorek, kwietnia 28, 2015

Chleb konopny na zakwasie.

Oj długo chlebka nie było w domu naszym, odkąd upały nastały, a uwierzcie to dla naszego budownictwa to już upały i odechciewa się włączać piekarnik. .
Nastał jednak dzisiaj mały chłodek, więc zabrała się matka za pieczenie chleba.
Chleb wyśmienity, ciemny od mąki z nasion konopii Olvita, której użyłam dzięki uprzejmości sklepu internetowego Olvita. Sklep posiada wiele rodzajów mąk, które możecie nabyć do własnych wypieków. Warto eksperymentować, zdrowo eksperymentować. Konopie są okrutnie zdrowe, niebawem napiszę o nich post.. wypatrujcie :)

Potrzebujemy:

  • 350 g letniej wody
  • 200 g zakwasu żytniego przepis na zakwas TUTAJ
  • 100 g mąki z ziaren konopii
  • 450 g mąki pszennej typ 450
Ja nie używałam soli, ani słodziwa, ale można dodać łyżeczkę soli plus łyżkę miodu.

Ponadto:
  • 2 łyżki rozgniecionych ziaren konopii
Woda musi mieć temp około 37°C. 
Do wody dodajemy pozostałe składniki i wyrabiamy mikserem około 5 minut.
Przekładamy do foremki do keksa, jeśli jest metalowa to wykładamy ją papierem do pieczenia. 
Wierzch posypujemy rozgniecionymi ziarnami konopii. 
Chleb wstawiamy do ciepłego piekarnika, ja nagrzewam do temp 30°C i tam chleb musi pobyć spokojnie 4-5 h, w zależności od tego jak mocny macie zakwas. Chleb bardzo swojej objętości nie zwiększy. 
Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 200°C przez 60 minut.




Chleb na zakwasie. Numer 1 na wigilijnym stole.

środa, grudnia 03, 2014

Chleb na zakwasie. Numer 1 na wigilijnym stole.


Wieczerza wigilijna, czas spędzony z rodziną, niepowtarzalna atmosfera i chęć zatrzymania tych chwil, najlepiej zamknięcie ich w butelce, aby na cały rok wystarczyło. Jest to ten moment, kiedy chcemy, aby wszystko było idealne, potrawy, prezenty, słowa jakie kierujemy do swoich bliskich. Ciekawym i na pewno polepszającym humor i nastrój akcentem będzie domowej roboty chleb na zakwasie, który będzie pięknie pachniał, wspaniale chrupał i idealnie komponował się ze smakiem pozostałych potraw.
O zakwasie użytym do tego chleba słów kilka było TUTAJ.


Na spory bochenek potrzebujemy:
  • 300 g wody o temp. około 37 stopni
  • 200 g zakwasu żytniego (mój z maki żytniej typ 2000 Gdańskie Młyny)
  • 550 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka soli
  • 10 g świeżych drożdży (jeżeli zakwas jest młody, bądź zależy nam na szybszym wyrastaniu)
  • 1 łyżka miodu
  • pół filiżanki ziaren (do wyboru, do koloru, ja dałam ziarna dyni i siemienia lnianego)
Do miski wlewamy ciepłą wodę, zakwas i pozostałe składniki. Ciasto wyrabiamy ręcznie potrwa to około 12 minut, albo robotem kuchennym z końcówkami do ciasta drożdżowego, wtedy napracujemy się jakieś 8 minut. Ciasto jest dość luźne w swojej konsystencji ale nie trzeba nic dosypywać, nie martwcie się. ;)

Ciasto odstawiamy w ciepłe miejsce, najlepiej koło ciepłego kaloryfera i przykrywamy je lnianą ściereczką. Musi tak postać około 2 do 2,5 h, w międzyczasie (w połowie czasu) wystarczy raz zarobić je ręką przez krótką i chwilę i pozostawić do ponownego wzrostu.

Następnie rozgrzewamy piekarnik do 50 stopni. Ciasto przekładamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia i wkładamy do wyłączonego piekarnika na około 1 do 1,5 h. (Ciasto może także wyrastać w specjalnych koszykach, ja takiego nie mam dlatego filozofować nie będę ;) )

Po upływie tego czasu wyciągamy delikatnie foremkę z ciastem i rozgrzewamy piekarnik do 250 stopni, w międzyczasie zwilżamy górę chlebka wodą (delikatnie, aby nie opadł, najlepiej specjalnym spryskiwaczem, bądź pędzlem silikonowym) Dla odważnych - chleb można naciąć, ja swojego nie nacinałam, gdyż bałam się, że opadnie, smaku to w żaden sposób nie poprawi, a może napsuć wiele. Być może kiedy wprawię się w bojach, będę w tej kwestii bardziej zdecydowana.

Piekarnik należy naparować, tj. wlać około szklankę wody do formy (dużej z piekarnika) i położyć na nią formę z ciastem na chleb. Piec w temperaturze 250 stopni przez 10 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 225 stopni i piec kolejne 20 - 25 minut.

Po wypieczeniu chleb wyjmujemy z formy i delikatnie odklejamy papier do pieczenia, bochenek studzimy na kratce, aby nie zrobił się wilgotny.

Jeśli jesteście w stanie się powstrzymać, to najlepiej przez godzinę go nie kroić. ;) Smacznego!

Wpis ten powstał w ramach akcji Wspólne blogowanie przy choince.

PS Niedługo w moje ręce wpadnie garnek rzymski! To dopiero będzie chlebowanie! :D

Zakwas żytni

wtorek, grudnia 02, 2014

Zakwas żytni




Chleb na zakwasie to coś co w kuchni obecnie pochłania mnie najbardziej. Dzikie drożdże czynią cuda z kubkami smakowymi, uwierzcie. Zakwas żytni przygotowany samodzielnie cieszy, z każdym kolejnym karmieniem jesteście do niego bardziej przywiązani. Są nawet tacy, którzy swoim zakwasom nadają imiona - poważnie! Nie uważam, żeby to było coś złego. Wręcz przeciwnie, zakwas do chleba żyje i myślę, że to główna przyczyna narastającego przywiązania.

Chlebek dobrze wypieczony ma genialnie chrupiącą skórkę, zwarty, sprężysty miąższ i smakuje wybornie nawet z samym masłem. Domowy chleb ucieszy każdego, a zapach unoszący się podczas pieczenia zniewala.


Jaka mąka do zakwasu na chleb?



Do przygotowania zakwasu żytniego najlepsza będzie mąka żytnia typ 2000 przynajmniej na początku przygody z tworzeniem zakwasu, gdyż lepiej się zakwasza. Później możecie używać mąki o typie około 1000. 

Potrzebny będzie również wyparzony słoik, wysoki, litrowy i gaza, bądź kawałek folii aluminiowej. Ja przykrywam lekko nakrętką od słoika i też jest dobrze, ważne żeby mogło dochodzić do zakwasu powietrze.Aktywny zakwas żytni potrzebuje do życia tlenu.

W dniu pierwszym do wyparzonego słoika wsypujemy jedną miarkę mąki (może być filiżanka) i taką samą miarkę wody. Dokładnie mieszamy i odstawiamy w ciepłe, nieprzewiewne miejsce. U mnie stoi na grzejniku. Wieczorem, po około 12 h mieszamy zakwas i odkładamy z powrotem w ciepłe, nieprzewiewne miejsce. Zimą bardzo dobrze sprawdzają się grzejniki.

Drugiego dnia rano, po upływie mniej więcej 24 h od rozpoczęcia zakwasowej przygody, dokarmiamy zakwas do chleba. Dodajemy taką samą ilość mąki i przegotowanej letniej wody co dnia poprzedniego. Dokładnie mieszamy i odstawiamy na swoje miejsce. Wieczorem po 12 h mieszamy i ponownie odkładamy.

Trzeciego dnia rano ponownie dokarmiamy zakwas jak dnia pierwszego i drugiego. Zakwas jest w zasadzie gotowy do pieczenia chleba. Jeśli ładnie bombluje i rośnie kiedy jest pozostawiony na dłuższy czas to znak, że możemy go użyć do stworzenia swojego pierwszego bochenka chleba. Ja poczekałabym około 5 dni na rozpoczęcie pieczenia.

Następnie..


Za każdym razem powtarzamy czynności rano i wieczorem. 


Zakwas żytni na chleb - istotne informacje:



  • Ilość mąki jaką dokarmiamy zakwas możemy zmniejszyć do 3 łyżek i takiej samej ilości wody. 
  • Słoik z zakwasem najlepiej wstawić do miski, bo zakwas lubi uciec ze słoika podczas burzliwych wzrostów. Zakwas może nam się także rozwarstwić, należy dodać wtedy nieco mniej wody. 
  • Dopóki na zakwasie nie zrobiła się pleśń, ani woda na powierzchni nie zabarwiła się na czerwono to spokojnie możemy używać go do wypieków.
  • Zakwas ma konsystencję ciasta naleśnikowego.
  • Zakwas możemy przechowywać w lodówce, celem jego uśpienia, kiedy nie pieczemy przez dłuższy czas chleba. Najlepiej jeśli w słoiku wtedy zostanie około 1/4 pojemności, słoika nie zakręcamy szczelnie i dokarmiamy raz na tydzień. Wcześniej ogrzewając słoik, czyli wyjmując go na około 3 h z lodówki, aby uzyskał temperaturę pokojową. Musimy zakwas dokarmiać, nawet ten w lodówce, aby nie zginął śmiercią naturalną.
  • Przed zarabianiem ciasta na chleb, zakwas dokarmiamy nie dłużej niż na 4 h przed procesem wyrabiania, gdyż może to się skończyć kwaśnym bochenkiem chleba.

Jeśli macie jakieś pytania, piszcie w komentarzach. :)

Copyright © Gotuj i Mieszkaj , Blogger