Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tort. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tort. Pokaż wszystkie posty
Czekoladowy torcik na bazie buraków

środa, września 19, 2018

Czekoladowy torcik na bazie buraków

Pyszny, niesamowicie elegancki czekoladowy torcik na bazie buraków, którego wykonanie jest bardzo proste, wręcz dziecinnie proste. Wilgotne czekoladowe ciasto, konfitura z figi, czekoladowe ganache (czekoladowy ganasz) sprawiają, że omawiany czekoladowy tort mimo swojej prostoty wykonania staje się bardzo reprezentatywnym ciastem, którego nie powstydzisz się ani ze względu na niebanalny wygląd, ani za doskonały smak. 

Jeżeli macie ochotę przygotować dla swoich gości wykwintne i pięknie wyglądające ciasto czekoladowe - jak z cukierni, ale Wasz umiejętności nie są szczytem umiejętności cukierniczych - polecam przygotować czekoladowy torcik na bazie buraków!

Buraki w cieście nie są wyczuwalne ani trochę, może poza tym, że dzięki nim ciasto jest wilgotne i długo zachowuje świeżość. 

Przepyszne czekoladowe ganache, które jest chyba najłatwiejszą masą na świecie! Śmietanę na bitą śmietanę z łatwością możecie przebić, ale kremówki na ganache nie da się zepsuć :) Wystarczy użyć dobrej jakości czekolady i to właściwie tyle! :) Ja użyłam czekolad od Mercatare, która jest dystrybutorem i importerem produktów ekologicznych i naturalnych, w tym hiszpańskich czekolad Torras, słodzonych stewią. 

czekoladowy torcik

Potrzebujemy:
  • 275 g mąki pszennej
  • 200 g upieczonych buraków bez skórki (mogą być również ugotowane w mundurkach)
  • 1 jabłko
  • 300 ml oleju roślinnego
  • 5 jajek
  • 3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 100 g ciemnego kakao
  • 300 g cukru
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • szczypta soli
Ganache:
Ponadto:
  • 150 g konfitury z figi
  • 1 figa do przybrania
wilgotne ciasto czekoladowe

W misce mieszamy suche składniki, czyli: mąkę pszenną, cukier, cukier waniliowy, kakao, proszek do pieczenia i sól.

W drugim naczyniu blenderujemy obrane buraki i jabłko z olejem. Do dokładnie zblenderowanej masy dodajemy po 1 jajku, ciągle miksując. Do uzyskanej masy dodajemy wymieszane produkty suche i dokładnie je ze sobą łączymy.

Ciasto czekoladowe przekładamy do tortownicy o średnicy około 24 cm. Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia.

Pieczemy przez 1 h i 15 minut w temperaturze 175 stopni C.

Po upieczeniu wyjmujemy z piekarnika i studzimy.

Po wystudzeniu dzielimy ciasto na 4 części. 

Przygotowanie ganache:
W rondelku podgrzewamy śmietankę z połamanymi czekoladami do momentu rozpuszczenia się czekolad. Mieszamy, aby przyspieszyć proces, ponieważ śmietanka nie może się zagotować. Następnie tak przygotowaną masę po prostu ściągamy z palnika i studzimy przez około 10 minut.

jak zrobić ganache

Wystudzone ciasto możemy zacząć przekładać wystudzonym ganache. Na pierwszą nakładamy 3 duże łyżki masy (takie z górką), przykrywamy 2 częścią i na niej rozsmarowujemy konfiturę z fig. Przykrywamy 3 warstwą ciasta i smarujemy ponownie ganache (3 łyżkami jak za pierwszym razem).
Przykrywamy ostatnią warstwą ciasta, a wierzch dekorujemy resztą kremu ganache i pokrojoną w plasterki figą. Łatwy tort czekoladowy jest już gotowy!

ciasto z burakami

łatwy tort czekoladowy

Łabędzi puch

czwartek, października 26, 2017

Łabędzi puch

Nastały tak przygnębiające dni, że deser musi być obowiązkowo. Łabędzi puch jest ciastem, które intryguje. Skład masy jest wprost zadziwiający, że z takich składników może powstać najpyszniejsza masa do ciasta. Mój zamiennik cukru jakim jest syrop z mniszka lekarskiego jest zdrowszy od niego samego, posiada dobre właściwości. To tak w gwoli wyjaśnienia "dlaczego na siłę reklamuję produkty". Otóż, nie robię tego na siłę, jestem bardzo elastyczna w kuchni i potrafię sobie poradzić, kiedy przykładowo zabraknie mi jakiegoś składnika - umiem zastąpić go innym. 


Potrzebujemy:
Biszkopt:
  • 5 jaj
  • 1/2 szklanki cukru
  • 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Masa:
Ponadto:
  • 100 g wiórków kokosowych 
  • 1 torebka kawy zbożowej do nasączenia ciasta
  • 1 słoiczek powideł z czarnej porzeczki


Jaja (całe) ubijamy wraz z cukrem na puszystą masę. Musi być tak bardzo puszysta, że "malując" mieszadłem liczbę "8" pozostanie ona na powierzchni aż do ukończenia rysowania owej ósemki.

Mąki mieszamy z proszkiem do pieczenia i powoli łączymy ją z ubitymi jajami z cukrem. 
Dno tortownicy o średnicy 26 cm wykładamy papierem do pieczenia i wlewamy masę biszkoptową. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez 25 minut.

Po wyjęciu blachy z piekarnika upuszczamy ją 2 razy z wysokości kolan na przykład na dywan. Da nam to gwarancję, że biszkopt nie opadnie.

Biszkopt wyjmujemy z foremki dopiero po ostudzeniu się ciasta.

Teraz zajmijmy się masą.

Kajzerki zalewamy dwiema szklankami mleka i czekamy aż się rozmoczą i wchłoną prawie całe mleko. Rozmoczone kajzerki blendujemy na gładką masę. Dodajemy do nich wiórki kokosowe i mieszamy.

Pozostałą szklankę mleka zagotowujemy z syropem z mniszka lekarskiego i cukrem waniliowym. Po czym dodajemy naszą masę bułkowo kokosową i całość gotujemy na wolnym ogniu tak długo, żeby zgęstniała do konsystencji budyniu. Należy ją mieszać dość często, aby nie przywarła do dna garnka.

Masę całkowicie studzimy.

Masło w temperaturze pokojowej ubijamy na puch, następnie dodajemy po łyżce masy kajzerkowo - kokosowej i postępujemy tak do wykończenia się wystudzonej mieszanki.

Biszkopt kroimy na 2 części. 

Spód nasączamy chłodnym naparem kawy zbożowej, może być to również woda z cukrem i cytryną, albo po prostu mocna herbata.

Na nasączony biszkopt wykładamy powidła, a na nie 3/4 masy. Przykrywamy drugą warstwą biszkopta. Ten również nasączamy i na wierzch wykładamy pozostałą część masy.

Na suchej patelni prażymy wiórki kokosowe, następnie je studzimy i równomiernie obsypujemy wierzch ciasta. 

Całość wkładamy do lodówki na kilka godzin.

Tort rumowo - czekoladowy

poniedziałek, czerwca 05, 2017

Tort rumowo - czekoladowy

Tort nadający się na wszelakie imprezy okolicznościowe. Ten akurat powstał z okazji urodzin mojego taty. Pyszne rumowy wnętrze z czekoladowym wykończeniem, oblany mleczną czekoladą. Niezwykle puszysty biszkopt nasączony sokiem z cytryny równoważy masy, dzięki czemu tort nie nudzi się po pierwszym kawałku. 


Potrzebujemy:
Biszkopt:
  • 4 jaja
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki mąki pszennej tortowej
  • 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
Masa rumowa:
Masa czekoladowa:
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 250 g mascarpone 
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 350 ml śmietanki 30%
Poncz:
  • sok z 1/2 cytryny
  • 5 łyżek wody
Ponadto:
  • 1 opakowanie polewy mlecznej, u mnie Emix 
  • wiśnie kandydowanie
  • orzechowa posypka 
  • 2 bez czekoladowe 
  • płatki czekoladowe z suszonymi wiśniami


Biszkopt:
Oddzielamy żółtka od białek.
Białka ubijamy z cukrem na sztywną i błyszczącą pianę.
W międzyczasie przesiewamy obydwie mąki. a tortownicę o średnicy około 24 cm wykładamy papierem do pieczenia, ale tylko dno, to ważne.
Do ubitych białek dodajemy po 1 żółtku ciągle ubijając. Ubijamy jeszcze jakiś czas, aż nasza piana stanie się dość blada.
Do ubitych jajek dodajemy powoli przesiane mąki i delikatnie mieszamy.
Wylewamy do tortownicy i pieczemy w temperaturze 180 stopni przez 25 minut.
Po upieczeniu zrzucamy biszkopt dwukrotnie na podłogę z wysokości kolan. Pozostawiamy w blaszce do całkowitego ostygnięcia.
Biszkopt kroimy na 3 równe części.

Masa rumowa:
Z 500 ml mleka odlewamy pół szklanki i rozpuszczamy w nim proszek budyniowy oraz obydwie mąki, mieszamy aby nie było grudek. 
Resztę mleka zagotowujemy z cukrem. Do gotującego się mleka wlewamy mieszankę budyniu i mąk. Cały czas mieszając trzepaczką zagotowujemy całość. 
Odstawiamy do ostygnięcia, wcześniej pezykrywając wierzch folią spozywczą, tak, żeby pomiędzy budyniem, a folią nie było powietrza, które spowodowałoby wysychanie wierzchu budyniu.
Masło w temperaturze pokojowej miksujemy, aby je lekko napowietrzyć. Następnie łyżka po łyżce dodajemy budyń, cały czas miksując. Na koniec dodajemy rum i olejek rumowy i dokładnie mieszamy. Odstawiamy do lodówki.

Masa czekoladowa:
Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej i studzimy. Następnie mieszamy ją z serem mascarpone.
Śmietankę ubijamy na sztywno z cukrem pudrem i delikatnie łączymy z czekoladą z mascarpone. Tę masę również umieszczamy w lodówce.

Na paterze układamy pierwszą warstwę biszkoptu, nasączamy ją ponczem z soku z cytryny i wody i wykładamy 1/2 masy rumowej. Rozsmarowujemy i dociskamy kolejnym płatem biszkoptu. Ten również nasączamy i smarujemy resztą masy rumowej. Na masie układamy ostatnią warstwę biszkoptu i nasączamy resztą ponczu. Tort wkładamy do lodówki na 30 minut.

Boki i wierzch obsmarowujemy masą czekoladową i ozdabiamy. Możecie ozdobić podobnie jak ja, używając wymienionych przeze mnie produktów lub wykreować własny patent na zdobienia. :)
Tort cytrynowo - ajerkoniakowy

wtorek, maja 02, 2017

Tort cytrynowo - ajerkoniakowy

Pyszny, nietuzinkowy tort, dla nietuzinkowej damy :)
Biszkopt lekki jak puch, który po nasączeniu przepysznym ponczem był niemalże od razu gotowy do jedzenia. Tortu nie musicie przygotowywać poprzedniego dnia. Jeszcze tego samego jest gotowy do jedzenia. Masy idealnie się ze sobą komponują. Tort nie jest zbyt słodki, z miłą chęcią goście sięgają po niego kolejny raz, a to moim zdaniem najważniejszy aspekt każdego tortu. Nie chciałam, żeby to był tort, który spowoduje u kogokolwiek niestrawność ;)
Dekoracje również okazały się trafione w 10. Piękne czekoladowe listki z czekolady z 70 % kakao z ananasem podkręciły wygląd i smak mojego wypieku. 


Potrzebujemy:
Biszkopt:

  • 4 jaja
  • 1/2 szklanki cukru trzcinowego
  • 1/2 szklanki mąki pszennej tortowej
  • 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej

Masa ajerkoniakowa:

  • 175 ml mleka 
  • 125 ml advocatu
  • 3 żółtka
  • 40 g cukru
  • 20 g mąki pszennej
  • 15 g mąki ziemniaczanej
  • 250 g mascarpone

Masa cytrynowa:

  • 200 g białej czekolady
  • 200 ml śmietany 30%
  • sok z 1/2 cytryny
  • 250 g mascarpone
Poncz:
  • 3/4 filiżanki wody
  • 2 łyżeczki cukru
  • sok z 1 cytryny lub limonki
Ponadto:
Biszkopt:
Oddzielamy żółtka od białek.
Białka ubijamy z cukrem na sztywną i błyszczącą pianę.
W międzyczasie przesiewamy obydwie mąki. a tortownicę o średnicy około 24 cm wykładamy papierem do pieczenia, ale tylko dno, to ważne.
Do ubitych białek dodajemy po 1 żółtku ciągle ubijając. Ubijamy jeszcze jakiś czas, aż nasza piana stanie się dość blada.
Do ubitych jajek dodajemy powoli przesiane mąki i delikatnie mieszamy.
Wylewamy do tortownicy i pieczemy w temperaturze 180 stopni przez 25 minut.
Po upieczeniu zrzucamy biszkopt dwukrotnie na podłogę z wysokości kolan. Pozostawiamy w blaszce do całkowitego ostygnięcia.
Biszkopt kroimy na 3 równe części.

Masa ajerkoniakowa:
Mleko zagotowujemy, zdejmujemy z ognia i mieszamy z advocatem.
Żółtka ucieramy z cukrem na puszysty kogel mogel, dodajemy do niego mąki i dalej ucieramy do uzyskania gładkiej, jednolitej masy.
Do mleka z advocatem dodajemy naszą masę jajeczno mączną i mieszamy, wstawiamy na źródło ciepła i zagotowujemy, ciągle mieszając.
Przekładamy do miseczki i zakrywamy folią spożywczą, która musi dotykać wierzchu naszego budyniu. Odstawiamy do całkowitego ostygnięcia.
Mascarpone ubijamy mikserem i powoli, łyżka po łyżce dodajemy do niego nasz wystudzony budyń. 

Masa cytrynowa:
Czekolady rozpuszczamy w kąpieli wodnej i odstawiamy do przestudzenia.
Śmietanę ubijamy na sztywno, po czym dodajemy do niej mascarpone, sok z cytryny i przestudzone czekolady. Miksujemy do połączenia się składników. Wstawiamy do lodówki.

Poncz:
Wszystkie składniki mieszamy do rozpuszczenia się cukru.

Składanie:
Ja warstwy zawsze układam na odwrót, lepiej mi się wtedy z nimi pracuje,
1 warstwę biszkoptu nasączamy 1/3 ponczu, a na niego wykładamy 1/2 masy ajerkoniakowej.
Przykrywamy drugą warstwą biszkoptu i nasączamy kolejną 1/3 ponczu, smarujemy dżemem malinowym i smarujemy drugą połową masy ajerkoniakowej. Przykrywamy ostatnią warstwą biszkoptu, a wierzch nasączamy resztą ponczu.

Wstawiamy do lodówki na około 2 h.

Po tym czasie schłodzoną masą cytrynową dekorujemy nasz tort. 
Możecie pokusić się na dekoracje tylkami, ja z nich zrezygnowałam na rzecz listków czekoladowych, bez i ozdób cukrowych i jestem na prawdę zadowolona z efektu.





Tort kokosowo - cytrynowy

czwartek, września 29, 2016

Tort kokosowo - cytrynowy

Tort zrobiłam  bez okazji, nawet wolę takie sytuacje. Bez stresu, raz, dwa i gotowe. Biszkopt jest idealnie puszysty, lemon curd kwaskowy, śmietana dodaje słodyczy. Kokos tę słodycz uzupełnia. Jak dla mnie ideał. Uwielbiam wszystko co kwaśne, a ten tort daje niezwykle dużo doznań kubkom smakowym. Do obłożenia tortu użyłam chipsów kokosowych, które możecie dostać w sklepie z bakaliami Galeria Herbat. Niezwykle zdrowa przekąska, która nada chrupkości i wizualnej lekkości.


Potrzebujemy:

Biszkopt:
  • 6 jajek
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki mąki pszennej tortowej
  • 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej

Całe jajka ubijamy z cukrem na puszystą masę. Jajka będą ubite, kiedy mieszadłem narysujemy "8" i nie zniknie ona wcześniej niż zaraz po narysowaniu jej ;)
Mąki przesiewamy i dodajemy po łyżce do ubitych jajek, delikatnie mieszając. Całość przelewamy do formy, u mnie tortownica o średnicy 24 cm. Włączamy piekarnik 180 st. C, 25 minut. 
Po upieczeniu, biszkopt w formie upuszczamy dwa razy z wysokości kolan.

Lemon curd z TEGO PRZEPISU :)



Masa śmietankowa:
  • 400 g śmietanki 30%
  • 2 łyżki cukru
Śmietanę ubijamy na gęsty krem i pod koniec dodajemy cukier.

Poncz:
  • 3/4 filiżanki wody 
  • sok z połowy cytryny
Chipsy kokosowe do obłożenia tortu, ja użyłam chipsów kokosowych ze sklepu z bakaliami Galeria Herbat


Wykonanie:

Biszkopt przecinamy na 3 blaty.
Pierwszy nasączamy 1/3 ponczu i nakładamy 2/3 masy śmietanowej. Przykrywamy drugim blatem.
Drugi blat nasączamy 1/3 ponczu i wykładamy na niego cały lemon lurd. Przykrywamy trzecim blatem.
Trzeci blat nasączamy resztą ponczu i cały tort smarujemy cienką warstwą kremu śmietankowego.
Na świeżo położony krem wysypujemy chipsy kokosowe, okładamy nimi również boki tortu.
Tort od razu smakuje rewelacyjnie.


Instrukcja dla użytkowników Thermomixa:

Potrzebujemy:

Biszkopt:
  • 6 jajek
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki mąki pszennej tortowej
  • 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
Di misy naczynia miksującego wkładamy motylek.
Całe jajka wbijamy do misy i ubijamy z cukrem na puszystą masę 6-7 min/obr. 3. Jajka będą ubite, kiedy kopystką narysujemy "8" i nie zniknie ona wcześniej niż zaraz po narysowaniu jej ;)
Mąki przesiewamy i dodajemy do ubitych jajek, delikatnie mieszając 30 s/obr. 1. Całość przelewamy do formy, u mnie tortownica o średnicy 24 cm. Włączamy piekarnik 180 st. C, 25 minut. 
Po upieczeniu, biszkopt w formie upuszczamy dwa razy z wysokości kolan.

Lemon curd z TEGO PRZEPISU :)

Masa śmietankowa:
  • 400 g śmietanki 30%
  • 2 łyżki cukru
Zakładamy motylek.
Śmietanę ubijamy na gęsty krem 40 s/obr. 4 i pod koniec dodajemy cukier.
Śmietany musimy "słuchać", bardzo łatwo jest ją przebić i wtedy będziemy mieć masło :)

Poncz:
  • 3/4 filiżanki wody 
  • sok z połowy cytryny
Chipsy kokosowe do obłożenia tortu, ja użyłam chipsów kokosowych ze sklepu z bakaliami Galeria Herbat

Wykonanie:

Biszkopt przecinamy na 3 blaty.
Pierwszy nasączamy 1/3 ponczu i nakładamy 2/3 masy śmietanowej. Przykrywamy drugim blatem.
Drugi blat nasączamy 1/3 ponczu i wykładamy na niego cały lemon lurd. Przykrywamy trzecim blatem.
Trzeci blat nasączamy resztą ponczu i cały tort smarujemy cienką warstwą kremu śmietankowego.
Na świeżo położony krem wysypujemy chipsy kokosowe, okładamy nimi również boki tortu.
Tort od razu smakuje rewelacyjnie.
Lekki tort z pianką i opłatkiem

niedziela, czerwca 14, 2015

Lekki tort z pianką i opłatkiem

Na tort miałam opłatek ze zdjęciem Oskarka od sweet_yarco, którzy w swojej ofercie mają mnóstwo gotowych wzorów ale robią także opłatki na zamówienie i taki też dla mnie wykonano. Wiecie co jest najtrudniejszą rzeczą? Kiedy kroicie tort z wizerunkiem Waszego dziecka i dochodzicie do momentu gdzie jest główka :P ja nie mogłam ciachać więcej ;)
TUTAJ możecie sprawdzić jak różnorodną ofertę opłatków tortowych i nie tylko ma sweet_yarco

Co najważniejsze opłatek jest bardzo trwały, jak również obrazek który się na nim znajduje. Mimo tego, że namaka, co jest rzeczą jak najbardziej normalną, to obrazek jest nadal taki sam jak przed nałożeniem na tort, nic się nie rozpływa, ani nie zlewa - ideał.

Potrzebujemy:

Biszkopt:
  • 8 jaj
  • szklanka cukru
  • 2/3 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 1 i 1/3 szklanki mąki pszennej
  • łyżeczka proszku do pieczenia
Jaja ubijamy z cukrem na puszystą jasną masę. Pamiętacie? Wspominałam kiedyś, że jajka na biszkopt są już dobrze ubite, kiedy mieszadłem narysujemy 8 i zaraz po narysowaniu zobaczymy ją jeszcze w całości.
Do ubitych jaj przesiewamy resztę suchych składników, delikatnie mieszając całość.
Wylewamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, standardowa prostokątna blacha do pieczenia ciast.
Pieczemy w temperaturze 175 stopni C przez 25 - 30 minut lub do suchego patyczka.

Biszkopt po upieczeniu upuszczamy w foremce z wysokości 50 cm. Odkładamy do ostygnięcia.
Po ostygnięciu, ścięłam nierówną górę i boki, które nadmiernie mi się wysuszyły w piekarniku. Biszkopt podzieliłam na 3 cienkie blaty.

Masa I:
Galaretkę rozpuszczamy w 400 ml wrzątku i odstawiamy do wystygnięcia.
Kiedy galaretka już wystygnie, ubijamy śmietanę na sztywno po czym wlewamy do niej tężejącą galaretkę i razem mieszamy. Wkładamy do lodówki, aby dopuścić prawie do stężenia masy, po czym wykładamy ją na pierwszą warstwę biszkoptu i przykrywamy drugą warstwą.

Masa II:
Galaretkę rozpuszczamy we wrzątku i odkładamy do schłodzenia. Prawie tężejącą galaretkę "ubijamy" mikserem, aby powstała z niej pianka i wylewamy na drugą warstwę biszkoptu i przykrywamy 3 warstwą. Tutaj najlepiej jeśli w takim stanie tort spędzi noc w lodówce.

Masa maślana - tynk:
  • 3 białka z jajek
  • 3/4 szklanki cukru
  • 300 g masła
Białka umieścić w miseczce i roztrzepać delikatnie razem z cukrem i umieścić miskę nad gotującą się wodą. Białka mieszamy nad kąpielą wodną dopóki cały cukier się nie rozpuści. Po czym odstawiamy do ostygnięcia. Wystudzony płyn ubijamy mikserem na sztywną pianę, następnie dodajemy po kawałku masła w temperaturze pokojowej. Masa może nam się wydać zważona, jednak kiedy będziemy zmierzać ku końcowi wszystko samo się "naprawi" i masa będzie wyglądać tak jak powinna.
Masą tynkujemy boki i górę tortu. Na górę "przyklejamy" opłatek do masy maślanej. Boki można udekorować bitą śmietaną, masą maślaną, mascarpone z musem owocowym.
Tort należy schłodzić w lodówce przed podaniem. :)


Tort został podany na fantastycznej pzodkładce, którą przy okazji robienia zakupów na allegro u sweet_yarco możecie dokupić. Solidna, sztywna i dodająca uroku. Na takie okazje zdecydowanie warto :)
Tort na roczek ze śmietaną kokosową.

piątek, czerwca 12, 2015

Tort na roczek ze śmietaną kokosową.

Pierwsze urodziny dziecka to dla rodziców lekki stres, niedowierzanie że to już (?!) i przede wszystkim nowa sytuacja w jakiej się znaleźli.
Chciałam oczywiście, żeby było jak najlepiej. Tutaj trzeba oddać hołd dziadkom Oskara, którzy stanęli na wysokości zadania w 100%. ♡ Kocham Was :*

Moim zadaniem było przygotowanie tortu.
Solenizant ma dopiero roczek, wiec cukrowo śmietankowy tort to trochę zbyt wielka bomba jak dla takiego malucha. Przynajmniej w moim odczuciu. Dlatego tort odpowiedni do wieku dziecka naszego musiał się znaleźć ;)

Ozdoby od sweet_yarco dopełniły kunsztu i tort wyglądał pięknie. A taka samochwała ze mnie i już ;)

Potrzebujemy:

Biszkopt:
  • 6 jaj
  • 1/3 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 2/3 szklanki mąki pszennej
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
Białka ubijamy na sztywną pianę i dodajemy po 1 żółtku powoli i delikatnie mieszając. Następnie dodajemy przesiane mąki z proszkiem i go również delikatnie rozprowadzamy w pianie. 
Przelewamy do tortownicy wysmarowanej masłem i obsypanej bułką tartą. 
Pieczemy w temperaturze 175°C przez 20 minut. 
Po upieczeniu zrzucamy biszkopt z wysokości około 0.5 m i odstawiamy do osiągnięcia, bez wyjmowania z formy.

MASA (ŚRODEK):

  • 2 puszki mleka kokosowego
Ponadto:
  • 1/2 szklanki soku jabłkowego
  • 2 brzoskwinie bez skórki
Oddzielamy tłuszcz kokosowy od wody kokosowej. Pamiętajmy, że puszki muszą być dobrze schłodzone. Minimum 12h w lodówce przed otwarciem. 
Tłuszcz ubijamy mikserem jak śmietanę. Musi się nieco napowietrzyć. 
Biszkopt kroimy na 3 blaty, będą dość cienkie. 
Wkładamy do formy 1 cz. biszkoptu i nasączamy go 1/3 soku jabłkowego i połową śmietany kokosowej. Na to kładziemy 2 cz. biszkoptu i nasączamy 1/3 soku. Nakładamy resztę śmietany kokosowej i posypujemy drobiutko pokrojonymi brzoskwiniami i przykrywamy ostatnią warstwą biszkoptu. Nasączamy resztą soku. Zakrywamy folią spożywczą i odstawiamy na kilka godzin, aby wszystko dobrze "namokło".

TYNK:
  • 2 pudełka serka mascarpone (kupiony w biedronce, nie pamiętam po ile gram tam pakują :p)
  • 10 truskawek
Truskawki blendujemy na mus.
Mascarpone miksujemy chwilę i dodajemy do niego mus z truskawek. Można ponownie zmiksować, albo po prostu wymieszać łopatką.
Rozsmarowujemy najpierw na górze, później po bokach tortu, starając się, aby utworzyć gładką powierzchnię. 

Na górze dla ozdoby zrobiłam rozetki z tej samej masy, z której był tynk i ułożyłam na szczycie każdej po kuleczce cukrowej od sweet_yarco. Od tego samego sprzedawcy był również miś, który dumnie grał pierwsze skrzypce jeśli chodzi o całość dekoracji, świeczka na 1 roczek także od sweet_yarco, których możecie znaleźć na allegro TUTAJ.
Do przygotowania rozetek posłużył mi jednorazowy rękaw cukierniczy, który możecie również nabyć u najlepszego sprzedawcy takich materiałów na allegro. Worki są duże i dzięki temu łatwiej jest nałożyć do nich porcję kremu. 

Tort ten jest praktycznie niesłodki. Dbając o zdrowe nawyki swojego dziecka warto przygotować taki, aby nie zaśmiecać małego organizmu. Oskar zajadał się tortem samodzielnie :)



Copyright © Gotuj i Mieszkaj , Blogger